Wierzbice za mocne

W sobotnie popołudnie w meczu 20. kolejki wrocławskiej A-klasy, podejmowaliśmy na boisku w Bielanach lidera obecnych rozgrywek – WKS Wierzbice. Niestety z powodu kontuzji, chorób i wyjazdów do meczu podchodziliśmy znacznie osłabieni, bez aż pięciu zawodników podstawowego składu, który wykazał się świetną grą z Polonią Wrocław, toteż od początku wiedzieliśmy, że choćby o punkt będzie trudno.

Zgodnie z przewidywaniami pierwsze minuty meczu należą do Wierzbic i niestety WKS dosyć szybko wychodzi na prowadzenie. Błąd w ustawieniu zespołu przy wybiciu piłki przez bramkarza Polonii z piątki, wykorzystują gracze rywala, którzy wygrywając głowę w środku pola, jednocześnie wypuszczają napastnika na sytuację sam na sam, której ten nie marnuje. Następnie udaje im się parę razy zagrozić bramce strzeżonej przez Wieczorka, jednak ten nie daje się pokonać. Z czasem jednak gra gości przestaje się układać i do głosu dochodzi Polonia. Próbujemy swoich sił z dystansu, ale strzały są zbyt słabe albo niecelne. Nie udaje nam się też wykorzystać dobrze bitych stałych fragmentów, po których tworzymy największe zagrożenie. W tym czasie Wierzbice nie pozostają nam dłużne i często groźnie kontrują, jednak również bez efektów bramkowych. Do przerwy 0-1.

Druga połowa zaczyna się tak jak pierwsza, od próby rozgrywania akcji przez Polonię i szybkich kontr Wierzbic. Dobrą sytuację po wycofaniu piłki na 11 metr ma Osia, jednak przenosi piłkę nad poprzeczką. Niestety w 60 minucie, jedna ze strat Polonii przy wyprowadzeniu piłki z obrony kończy się groźnym, płaskim dośrodkowaniem wzdłuż pola karnego, po którym zawodnik WKSu próbujący dojść do piłki wydaje się faulowany. Rzut karny i przegrywamy 0-2. Polonia nie poddaje się jednak i dalej próbuje zdobyć choćby bramkę kontaktową. Dwie świetne piłki po rzutach rożnych na głowie mają Szałaj i Pięta, jednak nie udaje zamienić się ich na bramki. Ostatecznie to goście, zagrywając długą piłkę ponad głową naszych obrońców, wychodzą po kontrze znów sam na sam i kapitalny dziś Wieczorek kapituluje po raz ostatni. 0-3.

Biorąc pod uwagę braki kadrowe i samą jakość gry możemy być jednak z meczu względnie zadowoleni. Udało się parę razy zagrozić Wierzbicom i przy odrobinie szczęścia moglibyśmy strzelić bramkę, która zmieniłaby na pewno obraz meczu. Ponadto dłuższymi fragmentami prowadziliśmy grę, co również może być rozpatrywane w kategoriach małego sukcesu. Trzeba jednak oddać, że zawodnicy WKSu byli od nas piłkarsko lepsi i skutecznie wykorzystywali nasze – niestety proste – błędy, toteż wygrali zasłużenie. Chcąc myśleć o punktach w walce z liderem, nie można ich było tylu popełniać. Za tydzień mecz na wyjeździe z kolejnym silnym rywalem – LZS Osiek – a potem już przyjemniejsza część sezonu, w której będziemy grać z rywalami bądź z dołu tabeli, bądź niedużo nad nami. Teraz jednak koncentrujemy się na następnym rywalu. Polonia HEJ!

Polonia Bielany Wrocławskie 0-3 (0-1) WKS Wierzbice

skład Polonii: Wieczorek – Obudziński, Duma, Misiak, Dróżdż– Mańturz (70’), Huzarewicz (80’) -Szałaj, Skrzypek, Workiewicz (46’)- Ośka

rezerwowi: Pięta (46’), Walczak (70’), Borowski (75’)

bramki dla Polonii: -