Pierwsze zwycięstwo na Bielanach w rundzie wiosennej!

Mecz ze Spartą Wrocław, mimo faktu, iż Wrocławianie zdobyli do tej pory zaledwie 11. punktów, zapowiadał się dosyć ciężko. Przede wszystkim rywale podchodzili do meczu po dwóch zwycięstwach z Nefrytem Jordanów i silną Ambrozją, które poważnie włączyły ich do walki o utrzymanie, toteż wiadome było, iż na Bielanach dadzą z siebie wszystko.

Sparta zaczęła mecz, mądrze, nisko, pozwalając Polonii rozgrywać piłkę w obronie, ale uniemożliwiając dostanie się pod pole karne. Wymusiło to angażowanie się większej liczby zawodników w grę ofensywną, co jednak niejednokrotnie skutkowało stratami i kontrami ze strony Wrocławian. Na szczęście jednak goście strzelali głównie z dystansu i bardzo niecelnie, w związku z czym nie wykorzystywali pełnego potencjału swoich kontrataków. Raz tylko, po groźnym dośrodkowaniu z prawej strony boiska, do piłki w polu karnym dochodzi skrzydłowy Sparty, ale nie udaje mu się czysto w nią trafić. My natomiast głównie bijemy głową w mur. Około 20 minuty długą piłkę otrzymuje Ośka, ładnie ją przyjmuje, jednak będąc oko w oko z bramkarzem, sytuacyjnym strzałem nie udaje mu się wykończyć akcji. Dopiero 40 minuta przynosi przełamanie, znów za sprawą świetnego długiego podania, którego autorem jest Kowalczyk.Tym razem jego adresatem jest wbiegający ze skrzydła Cieżak, który przyjmuje piłkę i lekkim, ale celnym strzałem pokonuje bramkarza Sparty. Gol dodaje nam skrzydeł i świetną sytuację po dośrodkowaniu ma między innymi Huzarewicz, której nie udaje mu się jednak wykorzystać. Mimo to chwilę potem znów znajdujemy drogę do bramki gości. Tuż przed przerwą odbieramy piłkę na połowie przeciwnika i szybko rozgrywamy atak, po którym Huzarewicz uruchamia wbiegającego ze skrzydła Dróżdża, a ten wchodzi w pole karne i w sytuacji sam na sam, strzałem po długim słupku podwyższa prowadzenie!

Po przerwie znów próbujemy forsować defensywę Spartan, a rywale liczą na kontry. Niespodziewanie w 52’ niesamowity rajd spod linii środkowej przeprowadza nasz boczny obrońca Paweł Misiak, który ogrywając co najmniej czterech przeciwników wbiega w pole karne i strzałem od słupka strzela trzeciego gola dla Polonii! Niestety zaraz po wznowieniu gry gościom udaje się wywalczyć rzut rożny, po którym, przy biernej postawie naszych zawodników, minimalizują straty. Mecz trochę się wyrównuje, Sparta próbuje atakować większą liczbą graczy, narażając się w ten sposób na kontry. Swoje sytuacje ma Huzarewicz, jednak wykorzystuje dopiero drugą z nich. Po dośrodkowaniu i zamieszaniu w polu karnym piłka spada na 15 metr i Jacek pewnym strzałem pod poprzeczkę strzela gola na 4-1! Niestety osiem minut później goście znów wykorzystują niefrasobliwość naszej i w 79 minucie jest już 4-2. Sparta dalej atakuje, ale wciąż strzela głównie z dystansu, a my coraz lepiej kontratakujemy. W świetnej sytuacji z 5 metrów myli się Dudek, a w doliczonym czasie w polu karnym faulowany jest Karczewski, jednak sędzia nie decyduje się użyć gwizdka.

Tym samym zasłużenie wygrywamy 4-2, mimo iż gra, szczególnie w pierwszej połowie, gdy przeciwnik był cofnięty, nie za bardzo nam się kleiła. Ostatecznie jesteśmy jednak w stanie wykorzystać błędy Wrocławian i umiejętności indywidulane naszych piłkarzy, które dają nam trzy punkty, które od objęcia prowadzenia w 40 minucie były raczej niezagrożone. W ten sposób odnosimy pierwsze w rundzie wiosennej zwycięstwo na boisku w Bielanach i przed A-klasą zostaje już tylko ostatni mecz sezonu w niedzielę o 11.00 z Ambrozją, znów na Bielanach, w którym pragniemy pożegnać boisko przy szkole 3 punktami! W nowym roku najprawdopodobniej przenosimy się bowiem na budowany nieopodal kompleks boisk przy Ślęzie. Polonia Hej!